Archiwa kategorii: Mycie i kąpiel

PROJEKT DENKO #12/2017

Witam,

Dzisiaj przychodzę do Was z bardzo spóźnionym projektem denko. Post miał trafić na blog jeszcze w wrześniu, jednak z przyczyn technicznych tak się nie stało. Więc wrzucam go teraz.

Oto całe zestawienie kosmetyków, które użyłam w minionym czasie:

EMOLIUM ŁAGODNA EMULSJA MICELARNA

Produkt dobrze i delikatnie oczyszczał skórę, nie podrażniając jej przy tym. Miał bardzo rzadką konsystencję, a przy tym był niezwykle wydajny. Nie próbowałam zmywać nim pierwszej warstwy makijażu, ponieważ raczej by sobie z nią nie poradził.

OCENA: 10/10

ORIFLAME HAPPY SKIN NAWILŻAJĄCY BALSAM DO CIAŁA

Kosmetyk miał rzadką konsystencję, szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał. Sprawdzał się idealnie w okresie cieplejszym, ponieważ nie pozostawiał tłustej powłoki na skórze. Lubiłam go stosować, a to było już 2 moje zużyte opakowanie.

OCENA: 10/10

NIVEA ODŻYWKA PIELĘGNUJĄCA LONG CARE&REPAIR

Bardzo dobra odżywka. Moja ulubiona jak do tej pory, chociaż musze przyznać, że jej pierwsze opakowanie, które zakupiłam kilka lat temu, zjechałam od góry do dołu w samych negatywach. Teraz moje włosy się z nią uwielbiają. Dobrze odżywia i nawilża moje włosy, ułatwia ich rozczesywanie. Kosmetyk fenomenalny.

OCENA: 10/10

AVON CARE REGENERUJĄCO-ODŻYWCZY KREM DO RĄK

Krem dobrze nawilżał moje dłonie. Nie powodował ich przesuszenia. Wchłaniał się trochę wolno, dlatego stosowałam go głownie na noc. Miał ciężki i trochę męczący zapach, co jest zrozumiałe przy produktach z masłem kakaowym. Ponownie raczej już bym nie wróciła do tej wersji zapachowej, ale wypróbuję inne warianty z serii Avon Care do dłoni.

OCENA: 8/10

ORIFLAME FEET UP NOURISHING BEESWAX

Krem miał gęsta konsystencję. Smarowałam go na stopy grubą warstwą, a następnie zakładałam skarpetki. Rano myłam stopy i były one miękkie i miłe w dotyku. Byłam zadowolona z używania tego kosmetyku, chociaż przyznam, że miał intensywny, czasami nawet męczący,  zapach, który dość długo utrzymywał się na skórze.

OCENA: 8/10

ORIFLAME ELEO SZAMPON Z NATURALNYMI OLEJKAMI

Już wcześniej pisałam Wam, że mam mieszane uczucia co do tego kosmetyku. Teraz już moje stanowisko jest raczej na nie. Włosy po umyciu tym szamponem, wyglądały gorzej niż przed myciem. Raz było w porządku, innym razem znowu wyglądały beznadziejnie. Ponadto strasznie je plątał. Był nie wydajny, co nawet mnie cieszyło. Ponownie raczej nie zakupię.

OCENA: 1/10

ALTERRA NATUROKOSMETIK, ŻEL POD PRYSZNIC HERBATA CHIŃSKA BIO

Kosmetyk nie przypadł mi do gustu. Miał rzadką konsystencję, produkt przelewał się przez palce. Praktycznie w ogóle się nie pienił. Po umyciu tym produktem odnosiłam wrażenie, że moja skóra jest brudna. Zapach specyficzny, ale można się przyzwyczaić.

OCENA: 1/10

TRUE PERFECTION, KREM NA DZIEŃ

W końcu wykończyłam ten produkt. Miał lekka konsystencję i szybko się wchłaniał. Jednak po upływie 15 minut zaczynał się rolować, a nie nakładałam go grubą warstwą. Nie dało się nałożyć na niego podkładu, ponieważ cały chodził.  Nawet gdy stosowałam go w czasie kiedy nie planowałam się malować, to również nie wyglądał korzystnie. Zaczynał się rolować. i zbierać, co powodowało, że musiałam iść zmyć ten krem. Obecnie ten krem jest w unowocześnionej formie, więc sprawdzę czy i w tym przypadku będzie tak źle.

OCENA: 1/10

Niestety wrześniowe zestawienie jest dość skrajne. Pojawiły się zarówno badzo dobre kosmetyki, jak i takie, które się u mnie nie sprawdziły.

Pozdrawiam

ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Witam,

Wrzesień już się rozpoczął, czas zatem na podsumowanie moich ulubionych kosmetyków z miesiąca sierpnia.

URIAGE WODA TERMALNA

Zakupiona do odświeżania twarzy, jednak w głównej mierze zużyta na całe ciało, zwłaszcza dekolt, po oparzeniu słonecznym. Bardzo dobrze chłodziła i koiła skórę. Kosmetyk który stał się moim wielkim wybawcą. Jedno opakowanie już zużyłam, ale mam kolejne.

SKIN 79 ŻEL ALOESOWY

Kolejny kosmetyk, który bardzo mi pomógł po oparzeniu słonecznym. Bardzo dobrze chłodził, szybko się wchłaniał i przynosił ogromną ulgę. Kosmetyk idealny i na pewno zakupię kolejne opakowanie.

ECOBEAUTY KREM DO TWARZY

Krem w praktycznym opakowaniu próżniowym. Treściwy, a mimo wszystko szybko się wchłania. Dobrze nawilża i sprawia, że makijaż bez problemu utrzymuje się na twarzy. Zapach ma trochę specyficzny, ale nie przeszkadza mi.

ISANA ŻEL POD PRYSZNIC SOUND AFRICA

Moja ulubiona wersja zapachowa z letniej serii. Żel dobrze się u mnie sprawdza, oczyszcza, nie przesusza skóry.

RIMMEL PODKŁAD TRUE MATCH, ODCIEŃ 1N

Podkład do którego wróciłam, pomimo iż nazwałam go kiedyś wielkim bublem. W tym roku jest moim ulubieńcem. Ma średnie krycie, dobrze wygląda na twarzy, nie roluje się. Odcień na teraz mam idealny, ale nie wykluczam, że będę musiała go trochę rozjaśniać w okresie jesiennym. Wydaje mi się, że zmiana mojej pielęgnacji sprawiła, że lepiej prezentuje się na mojej twarzy, niż rok temu.

AVON LUCK

Woda perfumowana od Avon.  Większość moich znajomych uważa, że jest dobra, ale na okres zimowy. U mnie jednak sprawdza się tylko w okresie letnim. Lekki słodki, a zarazem elegancki zapach. Długo się utrzymuje na skórze.  Jest to jedna z moich ulubionych wód perfumowanych z tej marki.

Oto już całe moje zestawienie kosmetyków. W tym miesiącu trochę się tego zebrało, jest zarówno kolorówka jak i pielęgnacja. Teraz będę przygotowywała już moją pielęgnację na okres jesienno- zimowy, ponieważ pogoda nas nie rozpieszcza.

Pozdrawiam

PROJEKT DENKO #11/2017

Witam,

Wakacje dobiegają końca, czas zatem na podsumowanie zużyć z sierpnia.

ORIFLAME SUN ZONE BALSAM DO OPALANIA TWARZY I CIAŁA SPF 15

Produkt miał gęsta konsystencję, nie pozostawiał białych śladów na skórze. Moja skóra pomimo iż ma jasną karnację nie została ani razu podrażniona przez słońce. Od trzech lat używam do opalania kosmetyków z Oriflame i jeszcze ani razu się nie zawiodłam.

OCENA: 10/10

ORIFLAME SUN ZONE BALSAM DO OPALANIA TWARZY I CIAŁA SPF 30

Bardzo dobry balsam do opalania, nie pozostawiał białych śladów. Chronił moją skórę i nie powodował podrażnień słonecznych. Następnym razem gdy będę potrzebowała filtrów przeciwsłonecznych zakupię oczywiście te z Oriflame.

OCENA: 10/10

ORIFLAME NATURE SECRETS MARAKUJA I ŻEŃ-SZEŃ, ŻEL POD PRYSZNIC

Kosmetyk miał gęstą konsystencję, dobrze oczyszczał skórę nie przesuszając jej. Miał ładny, orzeźwiający zapach. Dodatkowym plusem była wydajność, ponieważ starczył mi na dłuższy czas.

OCENA: 10/10

ACTILELLE ANTI-PERSPIRANC COTTON DRY

Kosmetyk dobrze chronił przed poceniem się, ładnie, świeżo pachniał. Czasem zdarzało się, że pozostawiał białe ślady na ubraniach. Byłam zadowolona z jego stosowania, na pewno zakupię go ponownie.

OCENA: 10/10

KALLOS MILK MASKA DO WŁOSÓW Z EKSTRAKTEM Z PROTEINY MLECZNEJ

Maska miała gestą konsystencję, dobrze się rozprowadzała po włosach. Po jej użyciu włosy były odżywione, rozczesywały się bez problemu. Ponadto kosmetyk nie obciążał, miał ładny zapach i był wydajny. Dużym plusem tej maski, było to, że moje włosy się do niej nie przyzwyczaiły i wyglądały cały czas dobrze.

OCENA: 10/10

NIVEA BALSAM DO CIAŁA BŁYSKAWICZNIE NAWILŻAJĄCY

Kosmetyk miał rzadką konsystencję, szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał moją skórę. Używałam go do codziennej pielęgnacji skóry na nogach , sprawdzał się bez zarzutu.  Jedynym jego minusem był sztuczny i nie ładny zapach. Ponownie raczej nie zakupię.

OCENA: 8/10

BIELENDA BIKINI, ARGANOWY OLEJEK DO OPALANIA

Kosmetyk, którego praktycznie nie zaczęłam używać. Po pierwszej aplikacji bardzo się do niego zniechęciłam. Olejek praktycznie się w ogóle nie wchłaniał. Cały czas pozostawał na skórze, kleiłam się do wszystkiego. Rozumiem, że takie są w użyciu olejki do opalania, ale chyba jednak stanowczo wolę kremy.

OCENA: 1/10

TOŁPA DERMO FACE ROSACAL, ŁAGODNY PŁYN MICELARNY

Jeden z najgorszych płynów jakie miałam. Na opakowaniu jest ewidentnie napisane, że jest łagodny, a niestety tak piekł zarówno w oczy i skórę na policzkach, że było to nie do wytrzymania.  Możliwe, że to tylko reakcja mojej skóry, może innym osobą się sprawdził. Zużyłam  go, chociaż przyznaję, że trochę to trwało i na pewno nie zakupię kolejnego opakowania.

OCENA: 1/10

Oto już całe moje podsumowanie. Ma ono oczywiście charakter typowo wakacyjny, ponieważ pogoda w sierpniu dopisała.

Pozdrawiam

ISANA AROUND THE WORLD

Witam,

Od jakiegoś czasu, na każdą porę roku marka Isana z Rossmann wprowadza nowe, limitowane serie żeli pod prysznic. W tym roku oczywiście nie mogło być inaczej i w sklepach ukazały się aż 3 warianty zapachowe, które nawiązują do różnych miejsc na świecie.

SŁONECZNA POŁUDNIOWA AFRYKA

Wersja o zapachu miodu oraz słonecznej pomarańczy. Słodki otulający zapach, ale nie jest przytłaczający.  Najbardziej wyczuwalny jest miód, który ewidentnie został przełamany. Z tego co widziałam jest również dostępny balsam do ciała.

OGNISTA KUBA

Wersja o zapachu pitami i świeżej limonki. Bardzo odświeżający wariant żelu, mocno wybija się w nim nuta cytrusów.

DALEKIE TAHITI

Wersja o zapachu kokosa i egzotycznej liczi. Ten wariant jest bardzo słodki, trochę pachnie cukierkami.

Wszystkie te żele dobrze oczyszczają skórę i nie przesuszają jej. Stanowi ą ciekawe zestawienie. Wydaje mi się, że wszystkie warianty występują w mydłach do rąk.

Jeżeli miałabym wybrać swojego faworyta, to byłby to żel Słoneczna Południowa Afryka. Najbardziej przypadł mi do gustu, chociaż pozostałe również lubię.

Pozdrawiam

ISANA KREMOWY ŻEL POD PRYSZNIC, ZAKAZANE JABŁKO

Witam,

Niejednokrotnie wspominałam, że jestem bardzo zadowolona z żeli pod prysznic marki Isana. Niestety ostatnio wpadł w moje ręce taki, który niestety nie przypadł mi do gustu. Bardzo ucieszyłam się, kiedy zobaczyłam, że powstała wersja zapachowa, karmelizowane jabłko. Od razu zakupiłam kosmetyk. Jednak jego działanie mnie zaskoczyło.

Produkt ma czerwony kolor, który niestety słabo się zmywa z skóry i pozostawia ślad na ręczniku po umyciu. Ponadto żel spływa z skóry, słabo się pieni. Jestem zaskoczona, że tak mi się nie sprawdził. Nie zrażam się jednak do tych kosmetyków, ponieważ pierwszy raz trafił mi się kosmetyk z tej serii, który się kompletnie nie przypadł mi do gustu.

Pozdrawiam

ORIFLAME SWEDISH SPA NOURISHING

Witam,

Jak przystało na kosmetyczną zakupoholiczkę, nie potrafię się powstrzymać przed kupowaniem nowych kosmetyków. Bardzo dużym wyznacznikiem moich wyborów jest zapach. Lubię kosmetyki do ciała, które ładnie pachną. Więc tym razem skusiłam się na odżywczą serię 3 kosmetyków w serii Planet Spa.

SCRUB DO CIAŁA

Kosmetyk ma grube granulki i gestą konsystencję. Dobrze ściera, chociaż nie jest to mocne zdzieranie. Nie podrażnia skóry, po jego zastosowaniu można zaobserwować delikatne nawilżenie. Ponadto nie oblepia skóry tłustą warstwą.

KREM DO RĄK

Kosmetyk o gęstej konsystencji. Wolno się wchłania, pozostawia tłustą warstwę na skórze. Stosuję go tylko i wyłącznie na noc, ale każdego ranka mam dłonie dobrze nawilżone.

BALSAM DO CIAŁA

Balsam ma lekką konsystencję, dobrze cię wchłania i nawilża moją skórę.

Niewątpliwym plusem całej serii jest piękny orzechowo- kwiatowy zapach. Kosmetyki są naprawdę fenomenalne i polecam je wszystkim.

Pozdrawiam

NORTHERN BEAUTY

Witam,

Każdego lata w katalogach oriflame można zakupić serie tzw. letnie. Głównie są to zestawy 2 lub 3 produktów. Tym razem nie mogło być inaczej i została wprowadzona linia Northern Beauty w której skład wchodzi: żel pod prysznic, krem do rąk i ciała oraz woda toaletowa. Zapach jest z kategorii kwiatowo- wodnej, ale ciężko określić co najbardziej w nim się przebija. Chociaż w opisie są zawarte nuty takie jak: arbuz, czerwona lilia, cedr, białe piżmo i ambra.

BALSAM DO RĄK I CIAŁA

Kosmetyk ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i nawilża w podstawowym stopniu. Sprawdza się idealnie na upalne dni, ponieważ nie jest tłusty, a jego zapach jest delikatny i świeży, chociaż nie utrzymuje się na skórze przez długi czas.

ŻEL POD PRYSZNIC

Produkt ma gęsta konsystencję, dobrze oczyszcza, nie przesuszając przy tym skóry. Ma trochę mało praktyczne opakowanie jak na żel pod prysznic, ale poza tym nie mam żadnych zastrzeżeń.

WODA TOALETOWA

Zapach występuje  w pojemności 30ml i nadaje się idealnie do torebki. Jest delikatny i niezbyt trwały. Na okres letni sprawdza się idealnie, chociaż co jakiś czas należy ponawiać aplikację.

Spodobała mi  się ta seria. Chociaż przyznam, że zakupiłam ją z  ciekawości, to jest warta uwagi. Każdy z wymienionych produktów sprawdza się u mnie dobrze i raczej nie mam powodów do narzekania.

Pozdrawiam

ISANA CZAS SNU

Witam,

Chociaż żyje w ciągłym biegu, czasem mam ochotę na chwilę wieczornego relaksu, najlepiej leżąc w wannie z ciepłą wodą. Do tego rytuały niezbędny jest dla mnie płyn do kąpieli, a ostatnio zakupiłam bardzo dobry produkt w jednej z drogerii. Płyn do kąpieli marki Isana jest gęsty i bardzo dobrze się pieni. Wybrałam dla siebie wersję „czas snu” o zapachu lawendy ekstraktem z wanilii. Przyznam, że wanilii nie czuje kompletnie, za to lawendą pachnie przepięknie.

 Po kąpieli przy użyciu tego produktu, jestem w pełni zrelaksowana i mogę śmiało iść spać. Plusem kosmetyku jest cena, ponieważ za pojemność 750ml płacimy ok. 8zł, co bardzo się opłaca. Nie używałam jeszcze innych wariantów zapachowych, ale nie wykluczam, że może się jeszcze skusze.

Pozdrawiam

ISANA HELLO SPRING

Witam,

Chociaż wiosna już za nami w sieciach drogerii Rossmann można zakupić żele pod prysznic z serii wiosennej o zapachu soku brzoskwiniowego.

Bardzo lubie żele z serii Isana, więc oczywiście musiałam skusić się na wspomnianą wersję. Na początku zaznaczę, że kosmetyk ma przepiękne opakowanie. Zapach oczywiście też jest fenomenalny.  Tak jak w przypadku pozostałych żeli z tej serii, nie przesuszają mojej skóry, dobrze oczyszczają.

Ciekawa jestem jaka seria zostanie wprowadzona już na lato.

Pozdrawiam

ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Witam,

Połowa roku już za nami, czas zatem na zestawienie listy ulubieńców z miesiąca czerwca.

ISANA, ŻEL POD PRYSZNIC HELLO SPRING

Bardzo fajny kosmetyk. Dobrze oczyszcza, nie przesusza skóry. Miano ulubieńca uzyskał poprzez piękny brzoskwiniowy zapach. Nie jestem zwolenniczką tej nuty zapachowej, ale ten żel jest pachnie uroczo.

ORIFLAME ECLAT WEEKEND

Zapach do którego powracam w okresie letnim. W minionym miesiącu sięgałam po niego najczęściej. Bardzo podoba mi się połączenie zapachowe w nim zastosowane. Jest słodkim zapachem, a zarazem świeżym.

THE BODY SHOP KREM DO RĄK SHEA

Każdy krem do rąk jaki zakupiłam w The Body Shop, stał się moim ulubieńcem. Tym razem stało się tak samo. Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i nawilża dobrze. Nie jest to mocne nawilżenie. Jego największym atutem jest piękny zapach, który kojarzy mi się z męskimi perfumami.

Oto już całe moje zestawienie z ulubionymi produktami. Tym razem nie jest tego za wiele, ale są to perełki.

Pozdrawiam