Archiwa kategorii: Pielęgnacja dłoni

PROJEKT DENKO #14/2017

Witam,

Tym razem przychodzę do Was już z ostatnim projektem denko w tym miesiącu. Oto lista zużytych przeze mnie kosmetyków.

THE BODY SHOP, KREM DO RĄK SHEA

Krem miał lekka konsystencję, szybko się wchłaniał. Dobrze nawilżał, ale było to raczej nawilżenie podstawowe. Pomimo iż miał 30ml wystarczył mi na trochę. Nie zakupiłabym go w pełnej cenie, ale na promocji jak najbardziej. Jego dużym atutem był piękny zapach, przypominające męskie perfumy. Możliwe, że skuszę się na zakup masła do ciała o tym wariancie zapachowym.

OCENA: 10/10

NEUTROGENA VISIBLY CLEAR- ŻEL DO OCZYSZCANIA TWARZY

Żel dobrze oczyszczał moja skórę, nie przesuszał jej. Po jego użyciu miałam wrażenie, że moja skóra jest naprawdę czysta. Miał gęstą konsystencję przy czym był wydajny. Ponadto miał delikatny grejpfrutowy zapach. Na pewno zakupie kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

FLOSLEK ŻEL ZE ŚWIETLIKIEM LEKARSKIM I HERBATĄ

Bardzo dobry kosmetyk pod oczy. Dobrze nawilżał, szybko się wchłaniał. Idealnie sprawdzał się pod makijaż. Obecnie kończę już drugie jego opakowanie i planuje zakupić kolejne.

OCENA: 10/10

ZIAJA CUPUACU, BALSAM POD PRYSZNIC, TWARZ, CIAŁO, WŁOSY

Kosmetyk, który stosowałam tylko i wyłącznie na ciało. Dlatego w pozostałych kwestiach się nie wypowiem. Miał rzadka konsystencję, po zetknięciu z skórą stawał się czymś w rodzaju emulsji. Po spłukaniu z skóry nie pozostawiał tłustej warstwy. Dobrze nawilżał i odżywiał, po jego użyciu nie musiałam stosować innych balsamów czy maseł. Jednak jego największym atutem był cudowny zapach.

OCENA: 10/10

THE BODY SHOP 3W1 MIÓD I PŁATKI OWSIANE

Maseczka o gęstej konsystencji z dużą ilością płatków owsianych. Dobrze odżywiała skórę. Sprawdzała się jako delikatny peeling. Była bardzo wydajna. Miała jednak 2 minusy, przesuszała moją skórę na policzkach i niestety nie spodobał mi się do końca jej zapach. Ponownie raczej nie zakupię.

OCENA: 7/10

LOVE NATURE WILD ROSE, NAWILŻAJĄCY KREM POD OCZY DO SUCHEJ SKÓRY

Moje poszukiwania idealnego kremu pod oczy wciąż trwają. Ten był dobry, ale nie zachwycił mnie. Miał gęstszą konsystencję i sprawiał, że skóra pod oczami była nawilżona. Jednak wydawało mi się, że jest to podstawowe nawilżanie nic specjalnego. Lubiłam go stosować, jednak ponownie chyba nie zakupię.

OCENA: 5/10

BALNEOKOSMETYKI, MALINOWY KREM DO RĄK NA NOC

Kosmetyk, który mnie bardzo rozczarował. Przyznam, że po przeczytaniu wielu opinii liczyłam na fenomenalny efekt. Kosmetyk miał gęstą konsystencję i wolno się wchłaniał. Nawilżał w średnim stopniu.  Lepszy efekt uzyskiwałam przy kremie za 8zł. Denerwowało mnie też jego opakowanie, ponieważ nie było praktyczne. Na plus przemawia tylko i wyłącznie jego dobry skład i ładny zapach., Raczej nie zakupię ponownie.

OCENA: 5/10

ISANA ŻEL POD PRYSZNIC ZAKAZANE JABŁKO

Żele pod prysznic z Rossmanna zawsze lubiłam kupować, niezależnie od wersji zapachowej. Wszystkie do tej pory sprawdzały się u mnie bez zarzutu, do momentu zakupu tego kosmetyku. Żel praktycznie spływał z skóry, słabo się pienił. Po umyciu się nim odnosiłam wrażenie, że musze się umyć ponownie. Zaskoczyło mnie to, że przesuszał mi skórę. Zapach był w porządku.

OCENA: 2/10

Niestety tym razem w zestawieniu znalazły się przeciętne kosmetyki, które nie do końca się u mnie sprawdziły. Mam nadzieję, że będę trafiała na takie coraz rzadziej. Cieszy mnie natomiast fakt, że zaczełam systematycznie zużywać produkty, które mam otwarte, zanim zacznę sięgać po coś nowego.

Pozdrawiam

PROJEKT DENKO #13/2017

Witam,

W ostatnim czasie udało mi się zużyć sporo kosmetyków, dlatego przychodzę do Was z kolejnym projektem denko.

ORIFLAME TENDER CARE CZARNA PORZECZKA

Produkt kultowy. Bardzo dobrze nawilżał usta, był wydajny i ładnie pachniał. Mam już kilka innych wersji zapachowych.

OCENA: 10/10

ORIFLAME LOVE NATURE KREM DO TWARZY W FORMIE MUSU

Krem miał lekką konsystencję musu, szybko się wchłaniał. Dobrze nawilżał moją skórę. Nadawał się pod makijaż. Jednak największym jego atutem był przepiękny zapach.

OCENA: 10/10

BIELENDA VEGAN FRIENDLY MASŁO DO CIAŁA KARITE

Masło miało gęsta konsystencję, dobrze się rozprowadzało na skórze. Wolno się wchłaniało, ale bardzo dobrze nawilżało skórę. Poza tym miało przepiękny zapach. Byłam bardzo zadowolona z tego kosmetyku i zakupiłam kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

AVON FAR AWAY

Perfumy, które są ponadczasowe oraz jedne z bardziej kultowych. Piękny, elegancki, słodki, chociaż ciężki zapach. Dobrze się utrzymywały na skórze i były bardzo wyczuwalne przez innych. Ja swój flakon miałam już kilka lat. Wynikało to z tego, że mam spora kolekcję zapachów i używam ich w zależności od nastroju. Do tego zapachu na pewno powrócę.

OCENA: 10/10

ISANA HELLO SPRING ŻEL POD PRYSZNIC

Praktycznie każdy żel z tej marki przypadł mi do gustu. W tym przypadku nie mogło być inaczej. Świetnie się pienił, dobrze oczyszczał i nie przesuszał mojej skóry. Ponadto przepięknie pachniał brzoskwiniami. Musze przyznać, że nie jestem fanką zapachów brzoskwiniowych, ale ten przypadł mi do gustu bez dwóch zdań.

OCENA: 10/10

ZIAJA OCZYSZCZANIE LIŚCIE MANUKA, PASTA DO GŁĘBOKIEGO OCZYSZCANIA TWARZY, PRZECIW ZASKÓRNIKOM

Pasta miała gęstą konsystencję z dużą ilością drobinek. Była mocno „zdzierająca”. Lubiłam ja stosować, ponieważ po jej użyciu miałam uczucie, że moja skóra jest dogłębnie oczyszczona. Ponadto miała ładny, ziołowy zapach. Na pewno zakupię kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

ORIFLAME HAPPY SKIN NAWILŻAJĄCY KREM DO RĄK

Kosmetyk o bardzo rzadkiej konsystencji, szybko się wchłaniał i nie pozostawiał tłustej powłoki na rękach. Dobrze nawilżał. Ponadto miał przyjemny, sezamowy zapach. Przyznam, że moje opakowanie było ze mną bardzo długo, ponieważ zarzuciłam je w szafie i ostatnio odnalazłam. Ponownie raczej nie zakupię, bo mam masę różnych kremów do rąk, ale byłam z tego zadowolona.

OCENA: 10/10

YVES ROCHER SZAMPON W KREMIE

Naturalne kosmetyki chyba nie służą mojej skórze. Ten szampon pomimo dobrego składu przetłuszczał moje włosy. Po każdym umyciu spłukiwałam go obficie, jednak czasem pomimo to włosy wyglądały gorzej niż przed myciem. Nie stosowałam go z żadną odżywką, ponieważ obawiałam się, że efekt będzie jeszcze gorszy. Raczej ponownie nie zakupię.

OCENA: 1/10

Tym razem trafiłam na prawie wszystkie kosmetyki, które sprawdziły się u mnie bez zarzutu. Jeden tylko mi nie odpowiadał, ale może wynikać to z faktu, że moje włosy nie lubią się z naturalnymi kosmetykami.

Pozdrawiam

AVON PLANET SPA NAWILŻAJĄCY KREM DO RĄK ZE ŚRÓDZIEMNOMORSKĄ OLIWĄ Z OLIWEK

Witam,

Niejednokrotnie wspominałam, że mam słabość do kupowania kremów do rąk. Moje dłonie maja lepsze i gorsze okresy, jednak kremów u mnie jest pod dostatkiem. Ostatnio skusiłam się na krem z serii Planet Spa. Wybrałam wariant oliwkowy, aby dobrze nawilżyć moje dłonie.

Produkt ma gęsta konsystencję, wolno się wchłania. Pozostawi na dłoniach tłusta powłokę dlatego stosuję go tylko i wyłącznie na noc. Nawilża dobrze, chociaż przyznaję, że nie jest to zbyt mocne nawilżenie. Jestem ciekawa wersji lawendowej, więc w najbliższym czasie na pewno ją zakupię.

Pozdrawiam

PROJEKT DENKO #12/2017

Witam,

Dzisiaj przychodzę do Was z bardzo spóźnionym projektem denko. Post miał trafić na blog jeszcze w wrześniu, jednak z przyczyn technicznych tak się nie stało. Więc wrzucam go teraz.

Oto całe zestawienie kosmetyków, które użyłam w minionym czasie:

EMOLIUM ŁAGODNA EMULSJA MICELARNA

Produkt dobrze i delikatnie oczyszczał skórę, nie podrażniając jej przy tym. Miał bardzo rzadką konsystencję, a przy tym był niezwykle wydajny. Nie próbowałam zmywać nim pierwszej warstwy makijażu, ponieważ raczej by sobie z nią nie poradził.

OCENA: 10/10

ORIFLAME HAPPY SKIN NAWILŻAJĄCY BALSAM DO CIAŁA

Kosmetyk miał rzadką konsystencję, szybko się wchłaniał i dobrze nawilżał. Sprawdzał się idealnie w okresie cieplejszym, ponieważ nie pozostawiał tłustej powłoki na skórze. Lubiłam go stosować, a to było już 2 moje zużyte opakowanie.

OCENA: 10/10

NIVEA ODŻYWKA PIELĘGNUJĄCA LONG CARE&REPAIR

Bardzo dobra odżywka. Moja ulubiona jak do tej pory, chociaż musze przyznać, że jej pierwsze opakowanie, które zakupiłam kilka lat temu, zjechałam od góry do dołu w samych negatywach. Teraz moje włosy się z nią uwielbiają. Dobrze odżywia i nawilża moje włosy, ułatwia ich rozczesywanie. Kosmetyk fenomenalny.

OCENA: 10/10

AVON CARE REGENERUJĄCO-ODŻYWCZY KREM DO RĄK

Krem dobrze nawilżał moje dłonie. Nie powodował ich przesuszenia. Wchłaniał się trochę wolno, dlatego stosowałam go głownie na noc. Miał ciężki i trochę męczący zapach, co jest zrozumiałe przy produktach z masłem kakaowym. Ponownie raczej już bym nie wróciła do tej wersji zapachowej, ale wypróbuję inne warianty z serii Avon Care do dłoni.

OCENA: 8/10

ORIFLAME FEET UP NOURISHING BEESWAX

Krem miał gęsta konsystencję. Smarowałam go na stopy grubą warstwą, a następnie zakładałam skarpetki. Rano myłam stopy i były one miękkie i miłe w dotyku. Byłam zadowolona z używania tego kosmetyku, chociaż przyznam, że miał intensywny, czasami nawet męczący,  zapach, który dość długo utrzymywał się na skórze.

OCENA: 8/10

ORIFLAME ELEO SZAMPON Z NATURALNYMI OLEJKAMI

Już wcześniej pisałam Wam, że mam mieszane uczucia co do tego kosmetyku. Teraz już moje stanowisko jest raczej na nie. Włosy po umyciu tym szamponem, wyglądały gorzej niż przed myciem. Raz było w porządku, innym razem znowu wyglądały beznadziejnie. Ponadto strasznie je plątał. Był nie wydajny, co nawet mnie cieszyło. Ponownie raczej nie zakupię.

OCENA: 1/10

ALTERRA NATUROKOSMETIK, ŻEL POD PRYSZNIC HERBATA CHIŃSKA BIO

Kosmetyk nie przypadł mi do gustu. Miał rzadką konsystencję, produkt przelewał się przez palce. Praktycznie w ogóle się nie pienił. Po umyciu tym produktem odnosiłam wrażenie, że moja skóra jest brudna. Zapach specyficzny, ale można się przyzwyczaić.

OCENA: 1/10

TRUE PERFECTION, KREM NA DZIEŃ

W końcu wykończyłam ten produkt. Miał lekka konsystencję i szybko się wchłaniał. Jednak po upływie 15 minut zaczynał się rolować, a nie nakładałam go grubą warstwą. Nie dało się nałożyć na niego podkładu, ponieważ cały chodził.  Nawet gdy stosowałam go w czasie kiedy nie planowałam się malować, to również nie wyglądał korzystnie. Zaczynał się rolować. i zbierać, co powodowało, że musiałam iść zmyć ten krem. Obecnie ten krem jest w unowocześnionej formie, więc sprawdzę czy i w tym przypadku będzie tak źle.

OCENA: 1/10

Niestety wrześniowe zestawienie jest dość skrajne. Pojawiły się zarówno badzo dobre kosmetyki, jak i takie, które się u mnie nie sprawdziły.

Pozdrawiam

YOPE NATURALNY KREM DO RĄK HERBATA, MIĘTA

Witam,

Jakiś czas temu na rynku pojawiła się kolejna polska marka-Yope. Na początku można było zakupić głownie mydła do rąk oraz balsamy do ciała. Po czasie ich asortyment poszerzył się o kremy do rąk. Jednak największym problemem była dostępność kosmetyków, ponieważ można było je zakupić przez Internet lub w sklepach ekologicznych. Bardzo chciałam wypróbować krem do rąk z herbatą i miętą, jednak wszędzie był wykupiony.

Ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu okazało się, że produkty tej marki można zakupić w salonach Home and you. Kosmetyk ma piękne, minimalistyczne opakowanie oraz dużą pojemność. Konsystencja jego jest gęsta i wystarczy niewielka ilość aby nawilżyć dłonie. Stopień nawilżenia jest dobry, ale uważam, że na zimę mógłby być trochę za słaby. Chociaż o tym przekonam się już na pewno za kilka miesięcy. Produkt nie pozostawia tłustej warstwy na skórze, a jego delikatny, świeży zapach herbaty utrzymuje się przez jakiś czas na dłoniach.

Jestem bardzo zadowolona z używania tego kosmetyku i na pewno zakupię kolejną wersję zapachową, tym razem myślę o szałwii.

Pozdrawiam

THE BODY SHOP KREM DO RĄK- SHEA

Witam,

Niejednokrotnie wspominałam na blogu, że moim ulubionym sklepem jest The Body Shop.  Zawsze gdy wejdę do salonu w Katowicach, musze coś kupić. Wynika to z promocji na które przeważnie trafiam, aż żal się nie skusić.

Tym razem mój wybór padł na krem do rąk z masłem shea.  Kosmetyk dobrze nawilża, chociaż nie jest to mocne nawilżenie. Szybko się wchłania i nie pozostawia tłustej warstwy na rękach. Jego największym atutem jest zapach. Przypomina mi męskie perfumy.

W regularnej cenie nie zdecydowałabym się na zakup jakiegokolwiek kremu z wyjątkiem tego z serii Hemp. Teraz będę polowała na promocję masła do ciała z serii Shea, ponieważ ten zapach jest naprawdę cudowny.

Pozdrawiam

ORIFLAME SWEDISH SPA NOURISHING

Witam,

Jak przystało na kosmetyczną zakupoholiczkę, nie potrafię się powstrzymać przed kupowaniem nowych kosmetyków. Bardzo dużym wyznacznikiem moich wyborów jest zapach. Lubię kosmetyki do ciała, które ładnie pachną. Więc tym razem skusiłam się na odżywczą serię 3 kosmetyków w serii Planet Spa.

SCRUB DO CIAŁA

Kosmetyk ma grube granulki i gestą konsystencję. Dobrze ściera, chociaż nie jest to mocne zdzieranie. Nie podrażnia skóry, po jego zastosowaniu można zaobserwować delikatne nawilżenie. Ponadto nie oblepia skóry tłustą warstwą.

KREM DO RĄK

Kosmetyk o gęstej konsystencji. Wolno się wchłania, pozostawia tłustą warstwę na skórze. Stosuję go tylko i wyłącznie na noc, ale każdego ranka mam dłonie dobrze nawilżone.

BALSAM DO CIAŁA

Balsam ma lekką konsystencję, dobrze cię wchłania i nawilża moją skórę.

Niewątpliwym plusem całej serii jest piękny orzechowo- kwiatowy zapach. Kosmetyki są naprawdę fenomenalne i polecam je wszystkim.

Pozdrawiam

ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Witam,

Kolejny miesiąc już za nami, czas zatem na podsumowanie kosmetyczne miesiąca lipca.

THE BODY SHOP RUMIANKOWE MASŁO OCZYSZCZAJĄCE

Kosmetyk ma gęstą konsystencję, pod wpływem ciepła delikatnie się rozpuszcza. Bardzo dobrze zmywa makijaż i radzi sobie nawet z tuszem do rzęs. Jest fenomenalny, chociaż jego regularna cena jest mocno odstraszająca. Wspomnę, że ma delikatny, rumiankowy zapach, który nie jest w żaden sposób drażniący.

ORIFLAME SWEDISH SPA ODŻYWCZY KREM DO RĄK I PAZNOKCI

Krem ma gęstszą konsystencję i pozostawia tłustą warstwę na skórze, dlatego nadaje się idealnie do używania na noc. Poza tym dobrze nawilża, a przy tym pięknie pachnie.  Jego dodatkowym atutem jest praktyczne otwarcie.

ZIAJA ŻEL MICELARNY OGÓREK I MIĘTA

Żel ma gęstą konsystencję, dobrze się rozprowadza po twarzy i oczyszcza skórę, nie powoduje efektu ściągnięcia. Próbowałam nawet zmywać nim makijaż i radzi sobie bez najmniejszego problemu. W przypadku tego kosmetyku, również dużym atutem jest opakowanie, ale również niska cena. Zakupiłam już nawet tonik z tej samej serii. W kosmetyku w ogóle nie jest wyczuwalny ogórek, co mnie nawet cieszy.

ESSENCE BLUSH UP, 10 HEAT WAVE

Mój ulubiony róż znowu wrócił na dłużej do moich codziennego makijażu. Ma idealne odcienie na okres letni. Stosuję go na zarówno oddzielnie, każdy z kolorów, jak również razem, łącząc wszystko.

ORIFLAME BEAUTY TERRACOTTA POWDER, NATURAL BRONZE

Kolejny powrót do ulubieńca. Bardzo dobry bronzer o ciepłym odcieniu.  Nie pozostawia plam na twarzy. Kosmetyk został już niestety wycofany z oferty sprzedażowej.

Oto już całe zestawienie kosmetyków z miesiąca lipca. Powróciłam do 2 kosmetyków oraz odkryłam kilka ciekawych nowości.

Pozdrawiam

PROJEKT DENKO #9/2017

Witam,

Lipiec dobiega już końca, czas zatem na podsumowanie  kosmetyków, które zużyłam w ostatnim czasie:

TIMOTEI  2 W 1 ŚWIEŻOŚĆ, SZAMPON I ODŻYWKA

Jest  to szampon, który tak przypadł mi do gustu, że kupuję opakowanie za opakowaniem. Ma lekka konsystencję, dobrze oczyszcza włosy, nie obciąża ich. Jest to obecnie mój ulubieniec i już nawet zakupiłam kolejną butelkę.

OCENA: 10/10

BEBEAUTY NAWILŻAJĄCY ŻEL MICELARNY

Ulubieniec do którego powróciłam po krótkiej przerwie. Bardzo dobrze oczyszczał, usuwał makijaż. Nie przesuszał skóry twarzy. Dla mnie jest to produkt idealny i na pewno zakupię ponownie.

OCENA: 10/10

THE BODY SHOP MGIEŁKA DO TWARZY Z WITAMINA E

Bardzo lubię serię z witaminą E tej marki, każdy kosmetyk sprawdza mi się be z zarzutu, jak również ta mgiełka. Dobrze nawilżała i pielęgnowała moją skórę, poza tym była praktyczna, ponieważ opakowanie zawierało atomizer. Bardzo dużym plusem kosmetyku była jego wydajność, ponieważ używałam go długi czas.

OCENA: 10/10

EVREE INSTANT HELP, KREM RATUNEK DLA RĄK

Krem miał gęsta konsystencję, trochę wolno się wchłaniał, dlatego stosowałam go na noc. Bardzo dobrze nawilżał moje dłonie, ponadto był wydajny. Jego dodatkowym plusem był dobry skład oraz piękny delikatny zapach. Używałam kiedy balsamu z tej samej serii i również byłam z niego zadowolona. N pewno zakupię kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

BEBEAUTY NAWILŻAJĄCY PŁYN MICELARNY

Powróciłam do tego ulubieńca po dłuższej przerwie. Obawiałam się, że kosmetyk mógł przez ten czas się zmienić, ponieważ obecnie jest w innym opakowaniu. Na szczęście tak się nie stało.  Bardzo dobrze zmywał każdy kosmetyk kolorowy, nie podrażniał oczu, ani skóry twarzy. Bardzo lubiłam go stosować, zakupiłam nawet 2 duże opakowania tego płynu.

OCENA: 10/10

ORIFLAME TRUE PERFECTION KREM POD OCZY

Krem dobrze nawilżał skórę pod oczami. Dzięki aplikatorowi w formie metalowej kulki dobrze działał na opuchnięcia. Szybko się wchłaniał i sprawdzał się pod makijaż. Była to jeszcze stara wersja tej linii kosmetyków, ale dla porównania zakupiłam krem z  nowej.

OCENA: 10/10

ORIFLAME NAKED TRUTH

Po bardzo długim czasie zużyłam jedne z lepszych zapachów jakie miałam. Delikatny, pudrowy, dobrze się utrzymujący. Nadawał się do noszenia niezależnie od pory roku. Bardzo go lubiłam stosować.

OCENA: 10/10

ORIFLAME HAIRX  RESTORE THERAPY MASKA DO WŁOSÓW

Bardzo dobra maska. Miała gęstą konsystencję, dobrze odżywiała włosy. Przede wszystkim nie obciążała. Lubiłam ją stosować i na pewno zakupię kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

Oto już całe moje zestawienie. W tym miesiącu trafiłam na same perełki w kategorii pielęgnacja. Jeszcze na koniec miesiąca ukaże się projekt denko z kolorówki, tam już tak dobrze nie będzie.

Pozdrawiam

ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Witam,

Połowa roku już za nami, czas zatem na zestawienie listy ulubieńców z miesiąca czerwca.

ISANA, ŻEL POD PRYSZNIC HELLO SPRING

Bardzo fajny kosmetyk. Dobrze oczyszcza, nie przesusza skóry. Miano ulubieńca uzyskał poprzez piękny brzoskwiniowy zapach. Nie jestem zwolenniczką tej nuty zapachowej, ale ten żel jest pachnie uroczo.

ORIFLAME ECLAT WEEKEND

Zapach do którego powracam w okresie letnim. W minionym miesiącu sięgałam po niego najczęściej. Bardzo podoba mi się połączenie zapachowe w nim zastosowane. Jest słodkim zapachem, a zarazem świeżym.

THE BODY SHOP KREM DO RĄK SHEA

Każdy krem do rąk jaki zakupiłam w The Body Shop, stał się moim ulubieńcem. Tym razem stało się tak samo. Krem ma lekką konsystencję, szybko się wchłania i nawilża dobrze. Nie jest to mocne nawilżenie. Jego największym atutem jest piękny zapach, który kojarzy mi się z męskimi perfumami.

Oto już całe moje zestawienie z ulubionymi produktami. Tym razem nie jest tego za wiele, ale są to perełki.

Pozdrawiam