Archiwa tagu: Loreal Paris

PROJEKT DENKO #1/2018

Witam,

Tak jak zapowiedziałam czas na kolejne zestawienie zużytych kosmetyków do makijażu.

KOBO PROFESSIONAL MODELING ILLUMINATOR, ODCIEŃ 101

Korektor miał rzadką konsystencję i nie był mocno kryjący. Ładnie rozświetlał skórę. Przyznam, że odcień jednak troszkę za ciemny jak dla mnie. Produkt był w porządku, ale ponownie do niego nie wrócę, ponieważ mnie nie zachwycił.

OCENA: 5/10

RIMMEL MATCH PERFECTION, ODCIEŃ 010 LIGHT PORCELAIN

Co do tego podkładu już na samym początku miałam wątpliwości. Jednak z biegiem czasu nie uległy one zmianie. Podkład charakteryzował się średnim kryciem oraz bardzo słaba trwałością. Dosłownie zaczynał już spływać z twarzy po godzinie, a próbowałam go zarówno pod różne kremy do twarzy, jak i nakładałam różne pudry. Ewidentnie efekt spowodowany był jego działaniem. Jedynym pudrem był odcień, który pasował do mojej skóry. Nie wiem dlaczego, ale podkłady z rimmel kompletnie się u mnie nie sprawdzają.

OCENA: 2/10

MANHATAN SOFT COMPACT POWDER, OSCIEŃ 1

Mój ulubiony puder, a zarazem odkrycie zeszłego roku.. Dobrze utrwalał podkład, nie tworzył efektu maski. Ponadto wystarczyła jego niewielka ilość aby makijaż wyglądał idealnie. Na pewno zakupie kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

ORIFLAME THE ONE INSTANT EXTENSIONS MASCARA

Tusz dzięki swojemu dość nietypowemu kształtowi szczoteczki miał sprawiać, że rzęsy miały wyglądać idealnie. Niestety do ideału bardzo dużo im brakowało. Najpierw miałam problem, że był zbyt lejący i strasznie wolno zastygał na rzęsach, niestety odbijając się na powiekach. Później jak już z tym problemem się uporałam, sklejał moje rzęsy. Nie byłą zadowolona z jego stosowania i na pewno nie zakupię go ponownie.

OCENA: 1/10

REVLON COLORSTAY PODKŁAD DO SKÓRY MIESZANEJ I TŁUSTEJ, 150 BUFF

Bardzo lubiłam poprzednią wersję tego kosmetyku, ponieważ była idealna. W tej wersji zmieniły się 2 rzeczy. Po 1 wprowadzono opakowanie z pompką, co bardzo ułatwia aplikację. Po 2 produkt już nie jest tak kryjący jak kiedyś. Jednak mimo wszystko uwielbiam go stosować, ponieważ dobrze kryje, nie tworzy sztucznego efektu na twarzy. Największym atutem jest bardzo jasny, idealny dla mnie kolor.

OCENA: 10/10

AVON PUDER PRASOWANY

Puder dobrze utrwalał makijaż. Miał jasny odcień, idealny do mojej karnacji. Był wydajny i co mnie bardzo zaskoczyło, miał solidne opakowanie.

OCENA: 10/10

LOREAL PARIS INFALLIBLE 24H MATTE, ODCIEŃ 11 VANILLA

Na początku używania tego kosmetyku byłam zachwycona, z czasem jednak zauważyłam, że ściemniał i musiałam go rozjaśniać innymi kosmetykami. Dobrze wyglądał na buzi i utrzymywał się na długo, jednak do niego nie powrócę.

OCENA: 8/10

BOURJOIS HEALTHY MIX SERUM, ODCIEŃ 51

Po jakże wielkim rozczarowaniu jakie sprawił mi podkład z serii healty mix, postanowiłam wypróbować serum.  Kosmetyk miał lekką konsystencję,  średnie krycie oraz nie ciemniał z biegiem czasu. Dobrze wyglądał na twarzy, chociaż po kilku godzinach zaczynał się ścierać, pomimo użycia na niego pudru. Spisał mi się o wiele lepiej, niż już wspomniana „kultowa” jego wersja.

OCENA: 8/10

ORIFLAME VERY ME FAT LASH MASCARA, BLACK

Moja miłośc do tego tuszu chyba się już skończyła. Teraz już nie jestem z niego zadowolona tak jak kiedyś. Musiałam nałożyć dużo warstw, aby było go w ogóle widać. Ponownie raczej nie zakupię. Żałuję, że tak się zakończyła nasza relacja.

OCENA: 2/10

Tym razem Wam zaprezentowałam zarówno dobre kosmetyki, jak również te, które się u mnie nie sprawdziły.

Pozdrawiam

ULUBIEŃCY ROKU

Mamy ostatni dzień roku, czas zatem na podsumowanie kosmetyczne ulubieńców mimionego czasu.

ZAPACH

- AVON ATTRACTION,

-PUR BLANCA ELEGANCE,

PIELĘGNACJA TWARZY:

-ZIAJA KOZIE MLEKO KREM NR 1

-ECOBEAUTY ORIFLAME KREM DO TWARZY,

-KIEHLS KREM POD OCZY,

-ORIFLAME TRUE PERFECTION KREM POD OCZY,

-SEPHORA OCZYSZCZAJĄCO-MATUJĄCA MASECZKA DO TWARZY

-TBS VIT. E KREM INTENSYWNIE NAWILŻAJĄCY 72H,

-VIANEK NAWILŻAJĄCY TONIK-MGIEŁKA,

-ZIAJA ŻEL MICELARNY DO MYCIA TWARZY OGÓREK I MIĘTA,

-CETAPHIL EM EMULSJA MICELARNA DO MYCIA TWARZY,

-BIOLAVEN PŁYN MICELARNY,

-CLINIQUE CLARYFIYING LOTION 2,

-BIELENDA SUPER POWER MEZO SERUM,

- MISSHA TIME REVITALISING ESENCJA DO TWARZY,

PIELĘGNACJA CIAŁA

-ISANA ŻELE POD PEYSZNIC,

-LOVE NATURE, DISCOVER ŻELE POD PRYSZNIC

-ZIAJA CUPUACU

-AVON SENSES ŻELE POD PRYSZNIC

-TBS BALSAM DO CIAŁA SMOKY POPPY,

-ISANA SÓL DO KĄPIELI MANDARYNKA I MAŚLANKA,

-BIELENDA VEGAN FRIENDLY MASŁO KARITE DO CIAŁA,

-SKIN 79 ALOES

PIELĘGNACJA DŁONI:

- TBS KREM SHEA,

-ZIAJA KOZIE MLEKO,

-YOPE ZIELONA HERBATA I MIĘTA,

-EVREE INSTANT HELP,

-SWEDISH SPA NAWILŻAJĄCY KREM,

ANTYPERSPIRANT:

-NIVEA DOUBLE EFFECT, VIOLET SENSES

PIELĘGNACJA WŁOSÓW”

-TIMOTEI SZAMPON I ODŻYWKA 2 W 1 ŚWIEŻOŚĆ,

-DOVE HAIR THERAPY REPAIR,

-GARNIER HYDRA FRESH ODŻYWKA,

MAKIJAŻ:

-REVLON COLORSTAY 150 BUFF,

-ESSENCE CAMOUFLAGE MAKE UP AND CONCELAR 10

-CATRICE CAMOUFLAGE HD LIQIUD COVERAGE 010

-LIRENE PERFECT TONE  100

-MAYBELLINE COLOR STAY PUDER 001,

-PALETKA CIENI NEUTRAL GLAM SHOP

-TUSZ MAYBELINE LASH SENSATIONAL

POMADKI:

LOREAL PARIS COLOR RICHE MATTE 640

AVON BERRY BLAST

AVON ROUGE PERFECTION

TENDER CARE (KAŻDA WERSJA)

NYX SOFT MATTE LIP CARE , PRAQUE

GR MATTE LIPSTICK CRAYON NR 10,

LOVELY K*LIPS MATTE LIQUID LIPSTICK NR 2

EVELINE COSMETICS VELVET MATT ODCIEŃ 413

LOVELY PERFECT LINE 1

WIBO MILLION DOLAR LIPS NR 1

Oto całe moje zestawienie, nie są to wszystkie kosmetyki. Resztę możecie zobaczyć w ulubieńcach z poszczególnych miesięcy. Jak z pewnością zauważyliście, skupiłam większą uwagę na pielęgnacje mojej twarzy. Pojawiło się również kilka kosmetyków naturalnych. Mam nadzieję, że kolejny rok również będzie owocny w bardzo dobre kosmetyki.

Pozdrawiam

 

 

PROJEKT DENKO #17/2017

Witam,

W tym miesiącu planuje dla Was, aż 3 posty z cyklu „projekt denko”. Zużyłam w ostatnim czasie sporo rzeczy, więc czas Wam je pokazać. Na początek kolorówka.

ORIFLAME BB CREAM ODCIEŃ FAIR

Jeden z moich ulubionych kremów BB. Dobrze nawilżał skórę, miał średnie krycie i bez problemów utrzymywał się cały dzień na twarzy. Niestety kosmetyk został już wycofany z oferty nad czym bardzo ubolewam.

OCENA: 10/10

RIMMEL STAY MATTE, PUDER, ODCIEŃ 001

Bardzo dobry kosmetyk. Jest to moje już kolejne, zużyte opakowanie. Mam już zakupione następne.

OCENA: 10/10

GOLDEN ROSE LONGSTAY MATOWA POMADKA W PŁYNIE, ODCIEŃ 03

Moja ulubiona pomadka w przeciągu ostatniego roku. Lądowała na moich ustach prawie codziennie. Piękna o odcieniu brudnego różu. Zastygała i utrzymywała się na ustach. Nie przesuszała moich ust. Niestety na koniec zaczeła z niej wypływać przeźroczysta maź, więc uznałam, że czas już się z nią rozstać. Teraz nie zakupię kolejnego opakowania, ponieważ mam Kika pomadek w podobnym odcieniu i chcę je również zużyć.

OCENA: 10/10

MANHATTAN SOFT COMPACT POWDER, 1 NATURELLE

Bardzo dobry puder, do którego powróciłam po dłuższej przerwie. Spisywał się bez zastrzeżeń i na pewno zakupię ponownie.

OCENA: 10/10

LOREAL PARIS TRUE MATCH PODKŁAD ODCIEŃ 1N

Kosmetyk, którego nie lubiłam powrócił do mojej kosmetyczki I stał się ulubieńcem. Tyle osób się nim zachwycało, że postanowiłam dać mu szanse, ale w okresie letnim. Przyznam, że dobrze współgrał z moją skórą. Kolor nawet mi odpowiadał, chociaż zimą jest dla mnie za ciemny. Ładnie wyglądał i nie spływał z twarzy podczas ciepłych dni. Na przyszłe wakację będę musiała się zaopatrzyć w kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

LOREAL PARIS VOLUME MILLION LASHES

Bardzo dobry tusz.  Na początku miałam z nim trochę problemów, jednak gdy tylko nauczyłam się nim pracować, każdy makijaż wyglądał fenomenalnie. Dobrze rozdzielał i pogrubiał rzęsy. Nie sklejał ich, a przede wszystkim się nie osypywał. Na pewno zakupię kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

CATRICE LIQUID CAMOUFLAGE, ODCIEŃ 010

Mój ulubiony, a zarazem najlepszy korektor jaki używałam.. Dobrze kryje niedoskonałości i zasinienia pod oczami. Nie obciąża skóry. Po przypudrowaniu utrzymuje się na twarzy cały dzień i wygląda fenomenalnie. Oczywiście zakupiłam kolejne opakowania, ponieważ obawiam się, że mogę mieć znowu problem z jego dostaniem, ponieważ jest taki dobry. W ostatnim czasie zuzyłam kilka opakowań tego kosmetyku.

OCENA: 10/10

MAYBELLINE NEW YORK LASH SENSATIONAL

Nigdy nie przypuszczałam, że przypadnie mi do gustu tusz do rzęs z silikonową szczoteczką. Tusz bardzo dobrze rozdzielał rzęsy, pogrubiał je, a nawet dawał efekt „ sztucznych rzęs”, byłam zachwycona z jego stosowania i zakupiłam nawet kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

Oto całe zestawienie z kolorówki. Jak widzicie tym razem trafiły mi się same perełki z czego ogromnie się cieszę. W kolejnym miesiącu przedstawie Wam kosmetyki kolorowe, które nie spełniły moich oczekiwań.

Pozdrawiam

LOREAL PARIS WODA MICELARNA

Witam,

Chociaż mam już swojego ulubieńca w kategorii płyn micelarny to wciąż staram się testować nowe produkty. Tym razem przyszedł czas na bardzo sławny kosmetyk z Loreal Paris. Przyznam szczerze, że jest fenomenalny. Idealnie zmywa każdy makijaż, radzi sobie z tuszem i eyelinerem. Wystarczy lekko przetrzeć i wszystko znika. Nie podrażnia oczu i jest w ogóle bez zapachowy. Swoim działaniem przypomina mi mojego faworyta z Mixa.  Jestem w pełni oczarowana tym kosmetykiem. Jednak ma jeden minus, jest nim cena. Za 200ml płynu z Loreal  jestem w stanie kupić butelkę 400ml z Mixa.

Pozdrawiam

PROJEKT DENKO #15/2017

Witam,

Tak jak zapowiedziałam ostatnio, do końca roku posty z projektem denko będą pojawiały się częściej. Oto kosmetyki, które zużyłam w ostatnim czasie:

ORIFLAME ELEO OCHRONNY OLEJEK DO WŁOSÓW

Olejek miał gęstą konsystencję, dobrze się rozprowadzał na włosach. Po jego użyciu były odżywione i nawilżone. Używałam go głownie na końcówki, ponieważ ostatnio rozjaśniałam je u fryzjera, więc wymagają intensywniejszej pielęgnacji. Dodatkowym atutem kosmetyku było praktyczne opakowanie. Możliwe, że zakupię kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

VIANEK NAWILŻAJĄCY TONIK-MGIEŁKA DO TWARZY

Bardzo dobry kosmetyk. Dobrze nawilżał, sprawiał, że skóra była odżywiona i miła w dotyku. Szybko się wchłaniał. Dodatkowym atutem kosmetyku był dobry skład i opakowanie z atomizerem. Wspomnę, że przyjemnie, delikatnie pachniał. Na pewno zdecyduję się na zakup kolejnego opakowania.

OCENA: 10/10

YVES ROCHER ENERGETYZUJĄCY ŻEL POD PRYSZNIC MALINA I MIĘTA PIEPRZOWA

Żel miał gęsta konsystencję, dobrze oczyszczał skórę nie przesuszając jej. Ładnie pachniał i był bardzo wydajny. Bardzo lubiłam go stosować, ale nie wiem czy zdecyduję się na ponowny zakup, ponieważ jego cena jest wysoka.

OCENA: 10/10

THE BODY SHOP , MASŁO DO CIAŁA SMOKY POPPY

Jedna z moich ulubionych seria do pielęgnacji ciała. Niestety duże wersje tego kosmetyku są ostatnio wyprzedane, więc musze zadowalać się mniejszymi.  Miał gęstą konsystencję, dobrze się wchłaniał, nawilżał i przede wszystkim pięknie pachniał. Gdy tylko dostane dużą wersję na pewno ją zakupię.

OCENA: 10/10

LA ROCHE-POSAY EFACLAR DUO +

Lekki krem, szybko się wchłaniał. Dobrze działał na moje niedoskonałości. Niestety nie mogłam go stosować na policzki, ponieważ przesuszał mi te miejsca.  Bardzo dobry kosmetyk i na pewno zakupię kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

LOREAL PARIS WODA MICELARNA

Bardzo dobry kosmetyk. Zmywał wszystko od razu. Byłam zadowolona z jego stosowania, jednak jego minusem jest cena. Uważam, że jest bardzo dobry i możliwe, że kiedyś zakupię go ponownie.

OCENA: 10/10

ISANA PŁYN DO KĄPIELI NA DOBRANOC, CZAS SNU

Bardzo lubię zapach lawendy w kosmetykach do kąpieli, dlatego ten żel pod prysznic wydawał się dla mnie strzałem w dziesiątkę. Miał gęstą konsystencję, robił dobra pianę i co najważniejsze przepięknie, relaksująco pachniał. Na pewno w okresie jesienno- zimowym zaopatrzę się w kolejne opakowanie.

OCENA: 10/10

SEPHORA OCZYSZCZAJĄCO- MATUJĄCA MASECZKA DO TWARZY

Kosmetyk miał ładne opakowanie, co powodowało, że wyglądał na produkt z tzw. „ wyższej półki”. Miał gęstą konsystencję z drobinkami. Maseczke bez problemu aplikowało się na twarz. Problem pojawiał się w momencie jej usuwania. Po jej użyciu skóra twarzy była odżywiona, oczyszczona, a przy tym nie była ściągnięta. Bardzo lubiłam ją stosować i na pewno zakupię kolejne opakowanie, ponieważ te starczyło mi na 4 miesiące stosowania raz w tygodniu.

OCENA: 10/10

Tym razem zaprezentowałam Wam perełki kosmetyczne. Cieszę się, że w moich zakupach trafiam coraz częściej na takie produkty.

Pozdrawiam

ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Witam,

Wrzesień już się rozpoczął, czas zatem na podsumowanie moich ulubionych kosmetyków z miesiąca sierpnia.

URIAGE WODA TERMALNA

Zakupiona do odświeżania twarzy, jednak w głównej mierze zużyta na całe ciało, zwłaszcza dekolt, po oparzeniu słonecznym. Bardzo dobrze chłodziła i koiła skórę. Kosmetyk który stał się moim wielkim wybawcą. Jedno opakowanie już zużyłam, ale mam kolejne.

SKIN 79 ŻEL ALOESOWY

Kolejny kosmetyk, który bardzo mi pomógł po oparzeniu słonecznym. Bardzo dobrze chłodził, szybko się wchłaniał i przynosił ogromną ulgę. Kosmetyk idealny i na pewno zakupię kolejne opakowanie.

ECOBEAUTY KREM DO TWARZY

Krem w praktycznym opakowaniu próżniowym. Treściwy, a mimo wszystko szybko się wchłania. Dobrze nawilża i sprawia, że makijaż bez problemu utrzymuje się na twarzy. Zapach ma trochę specyficzny, ale nie przeszkadza mi.

ISANA ŻEL POD PRYSZNIC SOUND AFRICA

Moja ulubiona wersja zapachowa z letniej serii. Żel dobrze się u mnie sprawdza, oczyszcza, nie przesusza skóry.

RIMMEL PODKŁAD TRUE MATCH, ODCIEŃ 1N

Podkład do którego wróciłam, pomimo iż nazwałam go kiedyś wielkim bublem. W tym roku jest moim ulubieńcem. Ma średnie krycie, dobrze wygląda na twarzy, nie roluje się. Odcień na teraz mam idealny, ale nie wykluczam, że będę musiała go trochę rozjaśniać w okresie jesiennym. Wydaje mi się, że zmiana mojej pielęgnacji sprawiła, że lepiej prezentuje się na mojej twarzy, niż rok temu.

AVON LUCK

Woda perfumowana od Avon.  Większość moich znajomych uważa, że jest dobra, ale na okres zimowy. U mnie jednak sprawdza się tylko w okresie letnim. Lekki słodki, a zarazem elegancki zapach. Długo się utrzymuje na skórze.  Jest to jedna z moich ulubionych wód perfumowanych z tej marki.

Oto już całe moje zestawienie kosmetyków. W tym miesiącu trochę się tego zebrało, jest zarówno kolorówka jak i pielęgnacja. Teraz będę przygotowywała już moją pielęgnację na okres jesienno- zimowy, ponieważ pogoda nas nie rozpieszcza.

Pozdrawiam

ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Witam,

Kolejny miesiąc już za nami, chociaż przyznam, że ten roku mija w strasznie szybkim tempie. W dzisiejszym poście przychodzę z kolejną dawka moich ulubieńców.

THE BODY SHOP RÓŻOWY GREJPFRUT, BALSAM DO CIAŁA

Pogoda w lipcu była różna, ja postanowiłam odejść na jakiś czas od maseł i przejść na balsamy i kremy. Więc idealnie sprawdzał się u mnie ten balsam o lekkiej konsystencji, szybko się wchłaniający, a przy tym dobrze nawilżający moją skórę. Ponadto produkt ma piękny, odświeżający zapach.

THE BOSY SHOP, HEMP KREM DO RĄK

Skóra moich dłoni zrobiła się w ostatnim czasie dość kapryśna I często borykałam się z przesuszonymi rękami. Natychmiast Postanowiłam wrócić do stosowania mojego ulubionego kremu z TBS. Stosowałam go jedynie na noc, ale był dla mnie ogromnym wybawieniem, dobrze, że na wyprzedażach zakupiłam kolejne opakowanie.

THE BODY SHOP, WITAMINA E, SERUM W OLEJKU NA NOC

W lipcu powróciłam do stosowania wielu produktów, między innymi do tego serum. Tak jak wspomniałam pogoda strasznie się zmieniała i w chłodniejsze dni stosowałam olejek na noc. Moja skóra była po nim idealnie nawilżona i miękka. Jest moim faworytem, pomimo, że jeszcze trochę go mam w buteleczce, postanowiłam zakupić kolejne opakowanie.

ORIFLAME, LOVELY GARDEN

Jeden z najbardziej neutralnych perfum jakie miałam w swojej kolekcji. Mogłam go stosować zarówno w lato, jak i zimą. Sprawdzał się idealnie. Delikatny zapach, a zarazem nie banalny, utrzymywał się na mojej skórze bardzo długo. Gdy nie wiedziałam jakich perfum użyć, to właśnie wtedy sięgałam po niego. Zużyłam już cały flakon i nie wykluczam, ze w przyszłości ponownie go zakupie.

LOREAL PARIS INFALLIBLE 24H-MATTE, ODCIEŃ 11 VANILLA

Już od dłuższego czasu szukałam podkładu, który by utrzymywał się na mojej twarzy cały dzień bez żadnych “niespodzianek”. Nareszcie taki odkryłam. Podkład bardzo dobrze dopasowuje się do koloru skóry, idealnie się wtapia, a ponadto utrzymuje się cały dzień bez żadnego rolowania. Obawiałam się czy kolor będzie dobry, ale okazało się, że jest bez zarzutu, chociaż może to wynikać, że latem skóra twarzy jest podatna na działanie słońca. Obecnie jest to mój ulubiony podkład.

Oto już wszyscy moi ulubieńcy, w minionym miesiącu mocno dominowała w mojej pielęgnacji marka TBS. Tak jak już wspomniałam, powróciłam do stosowania niektórych produktów.  W tym miesiącu już pojawiło się u mnie kilka nowych perełek więc w następnym tego typu poście, będę miała o czym pisać.

Pozdrawiam

PROJEKT DENKO #3/2016

Witam,

Kolejny miesiąc dobiega już końca, więc czas na projekt denko. W tym miesiącu skupiłam się głównie na zużywaniu „zimowych produktów”, ponieważ już wiosna nadeszła więc czas wprowadzić trochę zmian w pielęgnacji. A oto moja lista zużytych produktów:

ORIFLAME PURE NATURE, ŻEL DO MYCIA TWARZY Z GRANATEM I JAGODAMI ACAI

Żele z pure nature były moimi ulubionymi. Tym razem skończyłam swoją najlepszą  wersję tego żelu czyli z granatem i jagodami acai.  Produkt bardzo dobrze zmywał oraz była bardzo wydajny. Ponadto ładnie pachniał. Na szczęście mam jeszcze jedną buteleczkę tego produktu, więc będę używała go z przyjemnością.

OCENA: 10/10

AVON BIG FALSE & LASH VOLUME MASCARA, ODCIEŃ: BLACK

Z tym tuszem wiązałam bardzo duże nadzieje. Produkt na początku dawał na rzęsach oszałamiający efekt. Rzęsy wydawały się pogrubione i przepięknie wydłużone. Jednak po miesiącu zaczął sklejać moje rzęsy oraz się osypywał. Szybko również się skończył. Raczej nie powrócę do niego.

OCENA: 6/10

LOREAL TRUE MATCH SUPER BLENDED FOUNDATION, ODCIEŃ 1N

Podkład co do którego od samego początku miałam mieszane uczucia. W pierwszym tygodniu stosowania, byłam nim oczarowana, ładnie wyglądał i utrzymywał się w miarę długo. Jednak później mój zachwyt nieco opadł, ponieważ na mojej twarzy zaczął się „ciastkować” i rolować. Wyglądało to bardzo niekorzystnie, a co za tym idzie nie czułam się w nim komfortowo. Kolor był idealnie dopasowany do mojej skóry, ale na tym jego zalety się kończą. Zużyłam go, ponieważ nie lubię wyrzucać kosmetyków. Jednak podkładu nie da się zużyć do końca, ponieważ pompka tam nie sięga, więc część produktu się marnuje. Ponownie nie zakupię tego produktu.

OCENA: 2/10

GARNIER SKIN NATURALS PŁYN MICELARNY 3 W 1, SKÓRA WRAŻLIWA

Ten produkt znają chyba wszyscy, a jego sława jest w pełni zasłużona.  Kosmetyk bardzo dobrze zmywa makijaż, nawet trudno zmywalny tusz. Jest bardzo wydajny. Nie ma zapachu, co w sumie nie robi żadnej różnicy. Lubię go tak samo jak ten z bebe auty, ponieważ dla mnie dają takie same efekty. Przyznam, że kupiłam go na promocji, ponieważ zauważyłam, że jego cena regularna wacha się  w okolicy 18 zł, a w promocji można go dostać za 11zł. Oczywiście planuje ponowny zakup.

OCENA: 10/10

CETTUA PASKI OCZYSZCZAJĄCE NA NOS Z WĘGLEM AKTYWNYM

Ostatnio bardzo polubiłam stosowanie plastrów oczyszczających. Te bardzo łatwo się aplikowało i naprawdę wyciągały część zaskórników z nosa. Jednak ten efekt nie zadowalał mnie w pełni. Ponadto na mojej skórze po jego ściągnięciu, zostawała czarna plama. Cena za plastry wynosiła ok. 15 zł i w opakowaniu było 6 sztuk. Następnym razem raczej zakupię ponownie produkt z Beauty Formulas, ponieważ ten sprawdził się u mnie najlepiej.

OCENA: 8/10

FARMONA SWEET SECRET PIERNIKOWY BALSAM DO CIAŁA

Produkt który sprawił mi wiele radości gdy się skończył. Miał brązowy kolor i niestety pozostawiał kolorowy ślad na skórze. Bardzo wolno się wchłaniał i niestety kleił się do ubrań. Ponadto w ogóle nie nawilżał. Nie lubię wyrzucać niezużytych kosmetyków dlatego postanowiłam go wykończyć. Ponownie nie będę go miała oraz nie polecam.

OCENA: 1/10

ORIFLAME FAIRY CITY LIGHT, KREM DO RĄK

Najgorszy krem jaki miałam. Nie nawilżał moich dłoni, miałam wrażenie, że nawet je przesuszał. Miał rzadką konsystencję i migoczące, złote drobinki przez które moje dłonie się błyszczały. Jedyny jego plus to zapach, który był przyjemny. Produkt już został wycofany z oferty.

OCENA: 1/10

THE BODY SHOP FROSTED PLUM, MASŁO DO CIAŁA

Moje ulubione masło do ciała. Nie miało zbyt gęstej konsystencji, ale dobrze się rozprowadzało. Odczuwałam natychmiastowe nawilżenie mojej skóry. Przede wszystkim produkt przepięknie pachniał i ten zapach utrzymywał się naprawdę bardzo długo. Mój wielki faworyt, mam nadzieję, że w tym roku również będzie w sprzedaży.

OCENA: 10/10

Oto już całe zestawienie. Pojawiły się zarówno kosmetyczne perełki, jak również produkty, które niestety u mnie się nie sprawdziły. Masło z The Body Shop oraz olejek do ciała z Evree będę najmilej wspominała. Mam też również nadzieję, że w następnych miesiącach napotkam mniej produktów, które w moim przypadku się nie sprawdzą.

Pozdrawiam

PROJEKT DENKO #1/2016

Witam,

Pierwszy miesiąc nowego roku już dobiega końca, więc czas na projekt denko. Oto produkty, które zużyłam w ostatnim czasie:

ORIFLAME GIORDANI GOLD CC CREAM ODCIEŃ: FAIR

giordani gold cc cream

Z reguły jestem zwolenniczką podkładów, jednak od czasu do czasu decyduje się na użycie mniej ciężkich produktów do których należą kremy BB i CC. Ten produkt kupiłam już jakiś czas temu, z początku nie przypadł mi do gustu, ponieważ nie potrafiłam się przyzwyczaić, że ma mniejsze krycie niż podkład. Jednak po jakimś czasie do niego powróciłam. Krem dobrze wyglądał na twarzy, utrzymywał się długo, a przy tym był wydajny. Miał lejącą konsystencję, więc bardziej sprawdzała mi się przy nakładaniu gąbeczka niż pędzel. Według mnie był w porządku.

OCENA: 7/10

ORIFLAME LOVE NATURE, RUMIANKOWE MLECZKO OCZYSZCZAJĄCE

love nature rumiankowe mleczko

Co do tego produktu mam mieszane uczucia. Czytałam wiele pozytywnych opinii na jego temat, jednak moje zdanie nieco odbiega od tego co czytała. Produkt miał kremowa konsystencję i ładnie się rozprowadzał. Jednak pomimo dłuższego wmasowywania w skórę, nie rozpuszczał całego makijażu. Często zdarzało się, że po zmyciu wodą przecierałam twarz płynem micelarnym i były na waciku jeszcze ślady podkładu. Nie używałam go do demakijażu oczu, ponieważ nie chciałam ryzykować. Niestety z tym produktem będę musiała się jeszcze pomęczyć, ponieważ mam jeszcze jedną pełna tubkę, co mnie wcale nie cieszy. Najlepiej z serii rumiankowej spisywał mi się tonik, pozostałe produkty niestety nie, a wspomnę, że zapach tego mleczka nie przypomina rumianku.

OCENA: 2/10

PERFECTA SPA PINA COLADA, ANTYCELLULITOWE MASŁO DO CIAŁA

perfecta pina colada

Ten produkt zakupiłam głównie ze względu na zapach, kokos i ananas to idealne połączenie zarówno na ciepłe jak i chłodne dni. Masło miało gęsta konsystencję i dobrze się wchłaniało. Było widać, że skóra jest napięta i ujędrniona, jednak cellulitu nie zmniejszał (w sumie nawet na to nie liczyłam). Zaskoczył mnie fakt, że pomimo iż ma wysoko w składzie parafinę to nie pozostawiało tłustej powłoki na skórze.

OCENA: 9/10

THE BODY SHOP MASŁO DO CIAŁA SMOKY POPPY

To było moje ulubione masło z TBS z serii zeszłorocznej. Miało gęstą konsystencję, w miarę szybko się wchłaniało i bardzo dobrze nawilżało. Ponadto ten przepiękny zapach utrzymywał się bardzo długo na mojej skórze. Jedyne co mi się nie podoba, to że jest to produkt z edycji limitowanej i już go nie ma w sklepach TBS. Jednak mam nadzieję, że firma zechce znowu w tym roku je wprowadzić do kolekcji.

OCENA: 10/10

THE BODY SHOP FROSTED PLUM, KREM DO RĄK

Ten produkt został moim ulubieńcem miesiąca grudnia. Oczywiście jak najbardziej słusznie. Produkt był w tubce, co ułatwiało jego aplikację, miał rzadką konsystencję i bardzo szybko się wchłaniał. Pięknie pachniał i dobrze nawilżał moje dłonie. Cena tego produktu, nie jest zbyt korzystna, ale mnie udało się go zakupić na wyprzedażach, więc nie było źle.

OCENA: 10/10

LOREAL PARIS SKIN PERFECTION, SKONCENTROWANE SERUM UDOSKONALAJĄCE

O tym serum pisałam już jakiś czas temu, niestety nie była to zbyt pochlebna opinia i moje zdanie w tej kwestii się nie zmieniło. Produkt miał bardzo specyficzny chemiczny zapach i ewidentnie wyczuwalny był alkohol. Nie zauważyłam żadnych szczególnych zmian na mojej twarzy po jego stosowaniu. Jedyne co w produkcie mi odpowiadało, to że szybko się wchłaniał i można było od razu nakładać krem.

OCENA: 2/10

ORIFLAME HYPER STRETCH LASH- SERUM

Zakupiłam ten produkt ze względu na pozytywne opinie na internecie. Stwierdziłam, że idealnie będzie się nadawał do moich krótkich rzęs. Aplikator jest w kształcie pędzelka, a produkt nakłada się na linie rzęs. Przez pierwszy tydzień nakładałam go codziennie, później niestety produkt zaczął mnie uczulać, ponieważ piekły mnie oczy po jego nałożeniu. Producent na opakowaniu zaleca stosować go przez 3 miesiące. Ja jednak postanowiłam go odstawić, nie ma sensu na siłę podrażniać sobie oczu.

OCENA : 1/10

LOVELY MAGIC PEN, KOREKTOR POD OCZY, ODCIEŃ NR 1

Miałam już ten produkt i byłam z niego bardzo zadowolona. Poprzednio miałam odcień nr 2, więc z początku obawiałam się, że kolor będzie za jasny. Jednak okazał się również dobry. Szybko i sprawnie rozprowadzał się za pomocą pędzelka i nie wyróżniał się na tle podkładu. Z pewnością skusze się na kolejną sztukę, ponieważ cena jego jest przystępna, a efekt jaki uzyskuje w pełni mnie satysfakcjonuje.

OCENA: 10/10

Oto już całe zestawienie zużytych produktów, pojawiły się zarówno takie, które w pełni przypadły mi do gustu, jak również takie, po które już więcej nie sięgnę.

Pozdrawiam

LOREAL PARIS TRUE MATCH, ODCIEŃ 1N IVORY

Witam,

Dzisiaj przychodzę do Was z produktem, który zakupiłam podczas promocji -49% w rossmannie. Podkłady z serii true match, były już jaki czas temu w sprzedaży, jednak ostatnio pojawiły się w sklepach po tzw. liftingu. Z początku nie planowałam jego zakupu, jednak po obejrzeniu wielu recenzji postanowiłam się skusić.

Produkt znajduje się w szklanej tubce z pompeczką, ma rzadką konsystencję i ponadto w jego fakturze widać mieniące się drobinki. Podkład bardzo łatwo rozprowadza się po twarzy i odcień, który wybrałam, jest dla mnie idealny. Efekt jaki zostaje na twarzy jest bardzo dobry. Jednak po kilku godzinach na twarzy, moje zadowolenie znika, ponieważ podkład zaczyna być widoczny na twarzy, „ciast kuje się” i zaczyna się rolować. Z początku myślałam, że to wina kremu bądź serum do twarzy, jednak gdy podkład nakładałam na czystą skórę po kilku godzinach uzyskiwałam ten sam efekt. Kompletnie nie wiem czym to jest spowodowane, ale nie mam żadnych suchych skórek na twarzy, a podkład przypudrowuję tak jak zwykle. Poużywam go jeszcze, ale przyznam szczerze, że jestem nim zawiedziona.

Pozdrawiam