Archiwa tagu: SKIN 79

SKIN 79 ALOE AQUA SOOTHING GEL

Witam,

Dzisiaj chciałam napisać kilka słów o najbardziej popularnym, a zarazem uniwersalnym kosmetyku. Żel aloesowy już jakiś czas temu podbijał polski rynek kosmetyczny. Większość z dostępnych pochodzi z Azji. Sama postanowiłam sprawdzić, jakie ma działanie i czy u mnie się sprawdzi, dlatego zakupiłam produkt z Skin 79. Mój ma zawartość aloesu wynoszącą 99%, czyli chyba najwyższą, jaka występuje w kosmetykach.

Przyznaję, że nie byłam w stanie sprawdzić jego wszechstronnego działania. Użyłam go z 2 razy na twarz. Wchłaniał się bez problemu, jednak nie zaobserwowałam jakiś specjalnych efektów. Resztę produktu użyłam na ramiona, ręce oraz nogi, ponieważ niestety spiekłam się dość mocno w lecie na słońcu i tylko on przynosił mi ukojenie. Po wsmarowaniu w skórę, nie tylko chłodził, ale nawilżał. Bardzo szybko się wchłaniał więc nakładałam go kilka razy w ciągu dnia. No i niestety stało się tak, że zużyłam go w ciągu tygodnia.  Jednak uważam, że był fenomenalny i na pewno zamówię kolejne opakowanie.

Pozdrawiam

SKIN 79 KREMOWA PIANKA DO MYCIA TWARZY Z FILTRATEM ZE ŚLUZU ZE ŚLIMAKA

Witam,

Jakiś czas temu zapadła moda na kosmetyki azjatyckie. Oczywiście sama również zakupiłam książkę „ sekrety urody koreanek”, jednak nie zdecydowałam się na wprowadzanie kosmetyków azjatyckich, a zastępowałam je „tańszymi odpowiednikami”. Jednak gdy na jednej z stron drogerii internetowych zobaczyłam promocję na produkt do oczyszczania twarzy, postanowiłam go wypróbować.

Kosmetyk ma za zadanie usuwać makijaż, regenerować, odświeżać, ujędrniać oraz redukować nadmiar sebum.

Produkt ma gęstą konsystencję, w kontakcie z wodą zmienia się w piankę. Trzeba go dobrze spłukać, aby nie pozostała lepka warstwa na twarzy. Dobrze oczyszcza moją skórę, jednak po umyciu jest napięta i muszę od razu nakładać krem. Muszę uważać na oczy, ponieważ po dostaniu się do nich piecze niemiłosiernie. Uważam, że jest to dobry kosmetyk, chociaż nie wiem czy jego działanie jest warte ceny, jaką musimy za niego zapłacić  (ok. 50zł).

Pozdrawiam

ULUBIEŃCY MIESIĄCA

Witam,

Wrzesień już się rozpoczął, czas zatem na podsumowanie moich ulubionych kosmetyków z miesiąca sierpnia.

URIAGE WODA TERMALNA

Zakupiona do odświeżania twarzy, jednak w głównej mierze zużyta na całe ciało, zwłaszcza dekolt, po oparzeniu słonecznym. Bardzo dobrze chłodziła i koiła skórę. Kosmetyk który stał się moim wielkim wybawcą. Jedno opakowanie już zużyłam, ale mam kolejne.

SKIN 79 ŻEL ALOESOWY

Kolejny kosmetyk, który bardzo mi pomógł po oparzeniu słonecznym. Bardzo dobrze chłodził, szybko się wchłaniał i przynosił ogromną ulgę. Kosmetyk idealny i na pewno zakupię kolejne opakowanie.

ECOBEAUTY KREM DO TWARZY

Krem w praktycznym opakowaniu próżniowym. Treściwy, a mimo wszystko szybko się wchłania. Dobrze nawilża i sprawia, że makijaż bez problemu utrzymuje się na twarzy. Zapach ma trochę specyficzny, ale nie przeszkadza mi.

ISANA ŻEL POD PRYSZNIC SOUND AFRICA

Moja ulubiona wersja zapachowa z letniej serii. Żel dobrze się u mnie sprawdza, oczyszcza, nie przesusza skóry.

RIMMEL PODKŁAD TRUE MATCH, ODCIEŃ 1N

Podkład do którego wróciłam, pomimo iż nazwałam go kiedyś wielkim bublem. W tym roku jest moim ulubieńcem. Ma średnie krycie, dobrze wygląda na twarzy, nie roluje się. Odcień na teraz mam idealny, ale nie wykluczam, że będę musiała go trochę rozjaśniać w okresie jesiennym. Wydaje mi się, że zmiana mojej pielęgnacji sprawiła, że lepiej prezentuje się na mojej twarzy, niż rok temu.

AVON LUCK

Woda perfumowana od Avon.  Większość moich znajomych uważa, że jest dobra, ale na okres zimowy. U mnie jednak sprawdza się tylko w okresie letnim. Lekki słodki, a zarazem elegancki zapach. Długo się utrzymuje na skórze.  Jest to jedna z moich ulubionych wód perfumowanych z tej marki.

Oto już całe moje zestawienie kosmetyków. W tym miesiącu trochę się tego zebrało, jest zarówno kolorówka jak i pielęgnacja. Teraz będę przygotowywała już moją pielęgnację na okres jesienno- zimowy, ponieważ pogoda nas nie rozpieszcza.

Pozdrawiam